Tekst, w którym ani razu nie pada hasło CONTENT IS KING

Tym razem w 10. punktach odpowiem na pytanie czym NIE JEST strategia content marketingowa. Ale to na samym końcu.

Na wstępie powiem, jakie mam życzenia wobec 2017 roku (Oh Lord, won’t you buy me a Mercedes Benz) i dlaczego zanim zacznie się tworzyć treści, lepiej jest przygotować strategię.

Jaki będzie content marketing w 2017 roku? Nie wiem, ale mam życzenia

Mam nadzieję, że w tym roku content marketing przestanie być tylko modnym hasłem rzucanym na prawo i lewo przez firmy, które chcą wyglądać na idące z duchem czasu.

duch_czasu
Duch czasu z kampanii Orange.

Mam nadzieję, że w końcu na marketing treści będzie w firmach przeznaczony odpowiedni budżet i czas. Marketerzy wydają się zgadzać co do przesuwania środków w stronę tworzenia świetniej jakości materiałów, obecności na wielu platformach, ale… tak naprawdę kto to robi z głową?

Niestety, często nawet agencje świadczące usługi content marketingowe i social mediowe same mają problem z ogarnięciem swojego kreatywnego poletka. Jak zatem mają to robić dobrze dla innych?

Strategia content marketingowa? A po co to komu?

Bez strategii nie ma marketingu treści. Bez strategii są tylko treści. Treści publikowane bez poszanowania kanału i jego języka to zwyczajne bicie głową w mur (albo tablicę).

marketing treściSpędziłam weekend studiując komunikację różnych agencji internetowych, contentowych z Polski i ze Stanów Zjednoczonych. To był smutny weekend. Przeklinałam jak szewc, co bez butów chodzi. Na przykładzie tych agencji mogę szybko wymienić, czego należy NIE robić.

Strategia content marketingowa to NIE:

1. Udostępnianie dokładnie tych samych treści na wszystkich kanałach, z tymi samymi opisami, tagami, grafikami itd.
2. Traktowanie social mediów tylko jako kanałów dystrybucji naszych treści, kiedy są to kanały SPOŁECZNOŚCIOWE.
3. Brak zaangażowania we własnych kanałach i w sieci społecznościowej – nie odpisywanie, nie komentowanie swoich i innych treści.
4. Postowanie linków z jednej do drugiej sieci społecznościowej.
5. Nie zamieszczanie (poprawnych!) linków.
6. Nieciekawe, nudne, niezaskakujące (itd.) materiały.
7. Brak regularności, kalendarza publikacji.
8. Niespójny język komunikacji. Brak identyfikacji wizualnej.
9. Zakładanie, że nasza firma jest idolem i użytkownicy chcą o niej czytać każdy bzdet. Nie chcą. Chcą emocjonujących lub estetycznych treści. A najlepiej i jedno, i drugie. Naraz.
10. Spamowanie tej samej treści kilka razy pod rząd. Bez płatnej reklamy tylko kilka procent użytkowników widzi posty, więc jak ją udostępnię 20 razy, to zobaczą wszyscy, prawda?

———

Wiem, że pracując dla wielu klientów trudno nam samym poświęcać czas na uprawianie świetnego marketingu treści. Tylko czy to nie jest nasza najlepsza wizytówka?

Zgadzasz się ze mną?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close